Lifestyle,Piwo,Podróże,Taty Tematy

Arkadia, Nieborów i Browar Bednary. Nasz pomysł na weekend

14 Lip , 2015  

 

Dziś krótka propozycja wycieczki na weekend. Ostatnio po raz drugi wybraliśmy się w okolice Łowicza. Za pierwszym razem byliśmy z psem. Natomiast drugi raz wybraliśmy się, razem z moja chrześnicą i jej rodzicami (kontynuują niejako nasze wyprawy zapoczątkowane, opisaną już wcześniej wizytą w Krakowie).

 

Nieborów Grek, Fot. Adam Bogucki, mamytatytematy.pl

Nieborów Grek, Fot. Adam Bogucki, mamytatytematy.pl

 

Dojazd autostradą (nie ma jeszcze zamontowanych bramek więc jedziemy bez dodatkowych opłat) w kierunku Łodzi, zjeżdżamy zjazdem na Skierniewice, potem kierujemy się na Łowicz i skręcamy w prawo na Nieborów lub jedziemy prosto do Arkadii (nie, nie na shopping 😛 ). Cała podróż zajmuje nieco ponad godzinę w zależności od ruchu na drodze. Wejście do ogrodu w Nieborowie i Arkadii kosztuje po 12 zł. Dzieci do lat 7 wchodzą za darmo, a za dzieci w wieku 7-16 lat zapłacimy 1 zł. Bilet obejmujący pałac w Nieborowie jest droższy i kosztuje 22 zł, ale jak ktoś chce zobaczyć wnętrze pałacu, który grał w „Akademii Pana Kleksa” to wybierze tę opcje. Można zabrać ze sobą psiaka, za którego zapłacimy 8 zł. i w cenie dostaniemy torebkę na psie nieczystości. W każdym z ogrodów spokojnie można spędzić ponad godzinkę albo dłużej, jeśli zrobimy na przykład przerwę na piknik  (widzieliśmy rodziny na kocyku na trawie i wtedy pomyśleliśmy, że byłby to dobry pomysł). Jedyny problem, jaki dostrzegam to dosyć mało miejsc parkingowych. Ogród w Arkadii, to głównie stare pozostałości po budynkach położone wokół stawu natomiast w Nieborowie to ogród wokół pałacu z oranżerią, stawem, kawiarnią i toaletą. Jeśli nie macie pomysłu na weekend to gorąco polecam.

 

Arkadia,  Fot. Adam Bogucki, mamytatytematy.pl

Arkadia, Fot. Adam Bogucki, mamytatytematy.pl

 

No tak, ale ja mam tu pisać o piwie… więc podjechaliśmy do Browaru Bednary mieszczącego się około 6km. od ogrodu przy ul. Zachodniej w Bednarach. Nie będę ukrywał, że to już drugi raz jak znalazłem się w Browarze Bednary i bardzo mi smakują piwa od nich. Budowa browaru została współfinansowana przez Unię Europejską, ze środków Europejskiego Funduszu Rybackiego, zapewniającą inwestycje w zrównoważone rybołówstwo. Teraz wszyscy patrzą na mapę gdzie tam jest jezioro albo czy Bednary żądają dostępu do morza? No nie ma tam nic takiego, a fundusz dofinansowywał inwestycje niezwiązane z rybołówstwem w regionie. Logiczne prawda? Jest to jedyny browar w powiecie Łowickim. Bednary to wieś, czyli cisza spokój, jak w polskim filmie nic się nie dzieje.

 

Bednary,  Fot. Adam Bogucki, mamytatytematy.pl

Bednary, Fot. Adam Bogucki, mamytatytematy.pl

 

Na miejscu pierwsze, co dostrzeżemy to, że browar jest… mały. Warzelnia to 5hl i jest 5 tanków o pojemności 10hl, czyli 5 różnych piw można zrobić. Jako ciekawostkę napiszę, że jakiś czas temu Browar Bednary warzył również piwa w Janie Olbrachcie Rzemieślniczym w Piotrkowie Trybunalskim, aby sprostać zapotrzebowaniu na swoje wyroby. W chwili obecnej cała produkcja odbywa się w Bednarach. Ładny budynek, w którym mieści się browar posiada wyszynk na miejscu, co jest rzadkością w browarach rzemieślniczych w Polsce. Na miejscu są dwa krany, istnieje możliwość zakupu również piwa w butelkach na wynos oraz czegoś „na ząb” (polecam kiełbasę z grilla). W środku budynku, na tarasie i na trawie przed browarem ustawione są stoliki i leżaki. Do tego można wziąć gry planszowe czy badmintona i przy piwku na świeżym powietrzu spędzić dłuższą chwilę. W browarze panuje bardzo miła rodzinna atmosfera. Przyjeżdża sporo rodzin z dziećmi, które bawią się na trawie przed browarem. Główny piwowar ma zresztą półrocznego synka i myślę, że w najbliższym czasie jak mały trochę podrośnie jakieś atrakcje dla dzieci się pojawią. Wypiłem na miejscu APA #Potion 2 i było to bardzo orzeźwiające piwo, a stout o wyraźnym palonym aromacie i świetnej pianie również był bardzo dobry. Ceny piw na miejscu to 6 zł. za 0,5l. i 4 zł. za 0,3l. Piwa na wynos są w cenie 7 zł. Linii do butelkowania z prawdziwego zdarzenia nie ma, więc ilość butelek jest dosyć mała i większość piwa trafia do petainerów (taki plastikowy keg).

 

Teoretycznie można udać się w podróż pociągiem do stacji Bednary, ale od stacji jest kawałek do przejścia do browaru (około 2,5 km).

Podsumowując bardzo fajna wycieczka z dzieckiem, już nie tylko w wózku, ale też zasuwającego na nogach, polecam sprawdzić samemu!

 

Interesujące? POLUB nas na Facebooku i obserwuj na twitterze. 

 

Adam Bogucki

Autor Adam

Adam - warszawiak, mąż i właściciel psa rasy grecki kundel. Fascynację dobrym piwem zaczął na dobre pod koniec 2011 roku. Od tej pory stara się śledzić nowości i rozwój polskiej piwnej nowofalowej sceny, ale nie stroni też od piw z innych stron świata. Lubi pokręcić się po mieście i pojechać gdzieś dalej od czasu do czasu, najlepiej zahaczając o jakiś browar lub festiwal piwa. Od kilku lat zapalony narciarz.

, , , ,