Dziecko,Lifestyle

DiXit – zabawa dla całej rodziny

13 mar , 2015  

 

Jeżeli nadal (od lat) uważasz, że gry planszowe, karciane, towarzyskie to nie rozrywka dla Ciebie, to się mylisz.

Od długiego już czasu gry planszowe przeżywają swoją drugą młodość, a ich fanami stają się osoby w wieku 20+, i nie chodzi tu o strategiczne gierki dla jakże oldschoolowych „nerdów”, a raczej o osoby znudzone cotygodniowym imprezowaniem w szaleńczym tempie przy ogłuszających dźwiękach muzyki z piwem w jednej, a z drinkiem w drugiej ręce. Do osób tych zaliczyć spokojnie można również pokolenie, które na szalone imprezy może ma i ochotę, jednak z różnych powodów (dzieci 😉 ) spędzają wieczory w bardziej spokojnych okolicznościach.

Z roku na rok gier przybywa, przybywa też ich fanów, kawiarnie inwestują w gry planszowe, widząc, że klienci chętniej i dłużej u nich goszczą, gdy na stoliku toczy się walka o wygraną. Organizuje się coraz więcej spotkań z turniejami gier, takich jak Rummikub, Ticket to ride czy Alians. Wciągają nas gry – to dobrze, bo jest to idealna alternatywa dla wieczoru w głośnym pubie nad kuflem piwa. Wiele gier stymuluje nasze szare komórki, pobudza wyobraźnię i zmusza do opracowywania własnych strategii, inne polegają na pracach zespołowych, a jeszcze inne pozwalają zaprezentować skrywane talenty czy pochwalić się wiedzą. I jeżeli sądzisz, że nie spodoba Ci się taki rodzaj rozrywki to znaczy, że nie dałeś/aś sobie jeszcze szansy.

 

DiXit – daj upust wyobraźni

Hitem w świecie gier zazwyczaj okazują się gry bez scenariusza, gdzie każda kolejna rozgrywka czy tura jest zależna tylko i wyłącznie od graczy, a schematy się nie powtarzają. Takie gry zazwyczaj opierają się na pomysłowości zawodników i ich wyobraźni, a jedną z nich i zdecydowanie moją ulubioną jest DiXit.

DiXit

DiXit, Wydawnictwo Rebel

 

Wiele osób prawdopodobnie zna już tę grę, inne pewnie o niej słyszały, ale tym, którzy stykają się z nią po raz pierwszy chętnie wyjaśnię z czym to się je:). Jej zaletą jest to, iż może grać w nią dosłownie każdy, gra nie wymaga umiejętności czytania, znajomości języków obcych, określonej wiedzy (chociaż ta może się przydać przy niektórych hasłach). Wystarczy nasza wyobraźnia oraz spostrzegawczość, a grać jednocześnie może aż 12 osób (gra podstawowa plus dodatki) – wtedy to dopiero jest ubaw!:)

DiXit doczekało się wielu wydań i dodatków, jednak każda z nich polega na tym samym. W pudełku znajdujemy karty z animowanymi ilustracjami, często dość dziwnymi i zupełnie nierealistycznymi, do tego pionki w kształcie kolorowych drewnianych króliczków, planszę do liczenia punktów oraz dla każdego gracza z osobna małe znaczniki do obstawiania kart (do czego służą te skomplikowanie brzmiące znaczniki wyjaśnię zaraz).

Dixit

DiXit, Wydawnictwo Rebel

 

Zasady gry

Grę rozpoczniemy od rozdania zawodnikom pionków, oraz znaczników i oczywiście 5 kart.

Rozpoczynający grę (dalsza kolejność wedle wskazówek zegara) z pośród swoich pięciu kart wybiera jedną, co do której zrodziło mu się jakieś skojarzenie, może to być dosłownie wszystko, nazwa własna, pojedyncze słowo, tytuł filmu czy słynny cytat. Najważniejsze by nie było to hasło, którego znaczenie znamy tylko my sami.

Załóżmy wybrana została poniższa karta a hasło jakie do niej stworzono to „wielka ucieczka”.

DiXit

DiXit, Wydawnictwo Rebel

 

Karta zostaje położona na stole obrazkiem  do dołu.

Teraz kolej na pozostałych zawodników … muszą oni ze swoich 5 kart wybrać taką, która najbardziej skojarzy im się z obowiązującym w tej rozgrywce hasłem „wielka ucieczka”.

Gdy już każdy z zawodników wyłoży na stół karty (nadal zakryte – obrazkiem do dołu), jedna osoba miesza je (najlepiej nie podnosząc ze stołu, by nikt niczego nie widział) i rozkłada obrazkami do góry. Kolejny etap rozgrywki polega na tym, by zawodnicy – z wyłączeniem osoby wymyślającej hasło – za pomocą swoich znaczników, obstawili numer obrazka, który wedle nich jest obrazkiem osoby wymyślającej hasło.

Nie wiemy czym kierowała się osoba wyznaczające hasło, więc często po obejrzeniu wszystkich kart okazuje się, iż na każdej odnajdziemy jakiś wspólny mianownik z „wielką ucieczką” – i to właśnie dodaje grze pikanterii:)

DiXit

DiXit, Wydawnictwo Rebel

 

Punktacja

Każdy z zawodników po obstawieniu wedle niego początkowej karty pokazuje swój znacznik i na tej podstawie dokonuje się punktacji. Osoba, która hasło wymyśla hasło przewodnie może zdobyć punkty tylko wtedy, gdy jej karta zostanie poprawnie odgadnięta przez resztę zawodników, ale nie przez wszystkich. Odgadnąć musi co najmniej jedna osoba i również co najmniej jedna musi się pomylić. Tu pojawia się trudność, bo hasło wobec tego nie może być zbyt trudne ani zbyt łatwe. Po kilku rozgrywkach zaczynamy coraz lepiej rozumieć, jakiego rodzaju hasła pozwalają na osiągnięcie tego złotego środka i zdobycie punktów.

Pozostali zawodnicy otrzymują punkty, jeżeli prawidłowo wytypowali kartę hasło, oraz jeżeli ich karta została przez kogoś wytypowana – co nasuwa oczywiście myśl, iż warto wśród swoich kart mieć taką, która z ustanowionym hasłem ma wiele wspólnego.

 

Tak, Tak i jeszcze raz Tak

Mocną stroną samej gry są z całą pewnością same karty z pięknymi ilustracjami. Pobudzająca wyobraźnię niejednoznaczność przedstawionych obrazów pozwala na włączenie do gry również najmłodszych. Nieskomplikowane zasady zrozumieją nawet 4-5 letnie dzieci, dlatego DiXit może z gry towarzyskiej przekształcić się w grę rodzinną,  dostarczając maksimum rozrywki na wiele godzin.

DiXit

DiXit, Wydawnictwo Rebel

 

DiXit pozwala też zabrać się w torbę i w podróż, stając się doskonałą alternatywną dla karcianego tysiąca czy makao.

Także czy z dziećmi, czy nie, DiXit sprawdza się rewelacyjnie, jako sposób na spędzenie czasu pełnego wrażeń,  zagwarantowanie sporej porcji śmiechu i przede wszystkim odkrywania w sobie dziecięcej wyobraźni, o której pewnie wielu z nas już dawno zapomniało:)

 

Już niedługo kolejne gry dla dzieci i dorosłych. 

Polub nas na Facebooku i  obserwuj twitterze, by dowiedzieć się więcej.

 

Dorota Orzeł

Autor Dorota

Dorota Orzeł - od 9 do 17.00 pracownik dużej korporacji. Po 17.00 oddana partnerka i opiekunka dwóch kotów. Uwielbia śpiew, pisze „do szuflady” wierząc, że kiedyś stworzy dzieło dla potomnych. Wiecznie szuka odpowiedniego hobby – na szukaniu się zazwyczaj kończy. Dobra ciocia, która rozpieści każdego malucha z otwartym i kreatywnym podejściem do życia.

, , , ,