Piwo,Podróże,Taty Tematy

Krakowski Szlak Piwny z… dzieckiem w wózku. Bary przyjazne rodzicom

22 Lis , 2014  

 

Dzisiaj trochę tematów mamy, trochę taty, czyli mamy taty tematy 😉

Co roku na jesieni staramy się odwiedzać Kraków, bo oboje z małżonką lubimy to miasto. Teraz szczególnie chciałem sprawdzić jak wyglądają dwa puby otwarte przez Pintę (we współpracy z pubem Omerta) i Pracownię Piwa (we współpracy z pubem House of Beer). W związku z tym, że piwa tych browarów są bardzo udane i byliśmy z przyjaciółmi oraz ich maleńką córeczką, a moją chrześnicą Jagódką mogłem sprawdzić, czy można tam pójść z dzieckiem i czy są ewentualnie jakieś udogodnienia. Dodam, że tata Jagódki też jest piwnym koneserem. Czy można zatem trafic w Krakowie na Pub z dobrym piwem jednocześnie przyjazny rodzicom.

 

Viva la Pinta

Na pierwszy ogień poszła Viva la Pinta. Pub mieści się przy ulicy Floriańskiej 13, rzut mokrym beretem od rynku. Wejście do lokalu jest przez wewnętrzny dziedziniec z dala od gwaru i tłumów, spacerujących po krakowskim rynku. Można wejść z wózkiem, ale trzeba pokonać dwa nieduże progi. W ogródku i salach jest dużo miejsca i nie ma problemu, że wózek komuś będzie zawadzał. Pub jak już wspomniałem jest duży –  ma ogródek, 3 sale na parterze i klimatyczną piwnicę. Od wejścia nie ma wątpliwości, że jest to lokal firmowany przez Pintę, zresztą zerknijcie na zdjęcia.

Pinta 1

Viva la Pinta – Kraków

Pinta 2

Viva la Pinta – Kraków

 

Na miejscu jest 14 nalewaków, dwie lodówki z piwem, oprócz tego można zamówić coś do jedzenia (od przekąsek po dania obiadowe), a do picia coś bezalkoholowego. Muzyka nie jest za głośna, duszno też nie było, a lokal jest przytulny. Na kranach oczywiście Pinta, AleBrowar, Podgórz, Pracownia Piwa. Ceny od 12 zł za 0,5l, a 0,33l o złotówkę max 2 złote taniej (tak w ogóle małego nie opłaca się brać). Można też urządzić sobie degustację i zamówić pintownik czyli 8 próbek 150ml za 30 zł. Do piwa nie ma szkła z logo lokalu lub Pinty.

Udogodnień dla dzieci takich jak przewijak czy krzesełka nie było. Lokal fajny, blisko rynku, w sam raz na przerwę w zwiedzaniu, można odpocząć od gwaru, jednocześnie będąc w bezpośredniej bliskości rynku.

Viva la Pinta Kraków

Viva la Pinta – Kraków

 

Tap House – Pracowania Piwa i Przyjaciele

Druga miejscówka to Tap House – Pracowania Piwa i Przyjaciele mieszący się na ulicy Św. Jana 30, trochę ponad 200 metrów od Viva la Pinta. Lokal posiada dwie sale i 20 nalewaków, w tym dwie pompy. W planach jest jeszcze ogarnięcie piwnicy i stworzenie tam dodatkowej sali.

Z wózkiem wejdzie się bez przeszkód i lokal jest na tyle duży, że nie ma problemu z poruszaniem się w środku i postawieniem pojazdu maleństwa.

Muzyka nie jest za głośna, duszno nie jest, jedzenia chyba nie ma, może tylko jakieś przekąski do piwa. Na kranach Pracownia Piwa, Pinta, Podgórz, SzałPiw, austryjacki Loncium. Piwa sprzedawane są w pojemnościach 0,4l (zagraniczne od 14zł, polskie od 9zł) i 0,2l (zagraniczne od 7zł, polskie od 4,50zł), napoje bezalkoholowe też są. Obsługa jest ogarnięta i bardzo sympatyczna. Dwie małe lodówki schowane są za barem. Istnieje możliwość zakupu gadżetów z logo Pracowni Piwa: kieliszka „sensoric”, koszulka, otwieracz. Podobnie jak w przypadku pubu Pinty: „Lokal fajny, blisko rynku, w sam raz na przerwę w zwiedzaniu. Można odpocząć od gwaru jednocześnie będąc w bezpośredniej bliskości rynku”, ale trochę bardziej surowy w wystroju. Warto wspomnieć o promocjach (chyba są to stałe promocje): w niedzielę przy zakupie dużego piwa lanego drugie (czy raczej tańsze) 50% taniej, ale trzeba wziąć je na jeden rachunek, a w poniedziałek wszystkie lane duże 20% taniej.

W czasie naszej wizyty do lokalu przyszedł jeden z piwowarów Pracowni Piwa ze swoimi małymi dziećmi. Z rozmowy z nim dowiedzieliśmy się, że w lokalu można poprosić o krzesełko dla dziecka, mają też jelonki (nadmuchiwane skoczki), a wkrótce pojawi się przewijak. Jednocześnie barman wykazał się wyczuciem i mamie Jagódki, która z oczywistych powodów piwa nie degustowała, zaproponował w ramach gratisu wodę (herbatkę też proponował, ale wybór padł na wodę) z kilkukrotną dolewką.

Pracowania 1

Tap House – Pracowania Piwa i Przyjaciele – Kraków

Pracowania 2

Tap House – Pracowania Piwa i Przyjaciele – Kraków

Pracownia 3 Jagoda Agata

Tap House – Pracowania Piwa i Przyjaciele – Kraków

 

T.E.A. Time Brewpub

Ostatnie miejsce, które odwiedziliśmy bez Jagódki (poszła spać w hotelu), ale za to z jej tatą i również powtórnie z mamą to T.E.A. Time Brewpub (T.E.A. = Traditional English Ale) mieszczący się na ulicy Dietla 1, niedaleko Wawelu, bliżej Kazimierza. Pub to efekt współpracy polsko – angielskiej, jak można się dowiedzieć ze strony internetowej, pomiędzy Jackiem i Sylwią Śpiewakami a rodziną Eastwoodów. Lokal jest naprawdę super, wykończenie i dbałość o szczegóły robią wrażenie. Mamy tu do dyspozycji dwie sale i salę z barem oraz piwnicę z telewizorem, więc miejsca jest naprawdę sporo. James (bardzo sympatyczny gość) widząc, że interesujemy się z tatą Jagody browarem w podziemiach, pobiegł po kluczyk do poszczególnych pokoi i zrobił nam krótką wycieczkę. Piwa real ale rozlewane są w caski i serwowane pompami ręcznymi, których w sumie jest 6. Ceny od 10 zł. za pinte (0,568l) za pół pinty odpowiednio 5 zł, a za 1/3 pinty 3,50 zł. Oprócz piw warzonych na miejscu można tu spróbować czasem piw z browaru Twigg i Trzech Kumpli. Jest też cydr, kawa, herbata, ciastka itp. W poniedziałki są organizowane przez Jamesa quizy składające się z kilku rund, między innymi z wiedzy ogólnej, rozpoznawania utworów i wykonawców, rozpoznawania znanych ludzi po ich starych zdjęciach itp. Wszystko fajnie przygotowane i sprawnie idzie. Wpisowe 5 złoty od osoby, ale za to dostaniemy przekąski i oczywiście są nagrody: kasa do wydania w barze, piwa, deska piw jako nagroda dodatkowa w czasie quizu. Przede wszystkim jednak jest dobra zabawa, a wszystko w języku angielskim. Nawet nie wiem kiedy minęły 3 godziny quizowania.

TEA 1

T.E.A. Time Brewpub – Kraków

TEA 2

T.E.A. Time Brewpub – Kraków

Bardzo fajny lokal, ludzi z dziećmi widziałem, ale fotelików dla maluchów czy przewijaka brak.

Mi szczególnie smakowały ich ciemne piwa: porter oraz dry stout.

 

W Krakowie zacząłem się zastanawiać, do jakiego lokalu z dobrym piwem można by pójść ze znajomymi i dzieckiem w Warszawie i naprawdę nie mam pomysłu na miejsce, które było by podobne do tych odwiedzonych w Krakowie…

 

 

Interesujące? POLUB nas na Facebooku i obserwuj na twitterze. 

 

 

Adam Bogucki

Autor Adam

Adam - warszawiak, mąż i właściciel psa rasy grecki kundel. Fascynację dobrym piwem zaczął na dobre pod koniec 2011 roku. Od tej pory stara się śledzić nowości i rozwój polskiej piwnej nowofalowej sceny, ale nie stroni też od piw z innych stron świata. Lubi pokręcić się po mieście i pojechać gdzieś dalej od czasu do czasu, najlepiej zahaczając o jakiś browar lub festiwal piwa. Od kilku lat zapalony narciarz.

, , , ,