mały książę gra

Dziecko,Lifestyle

Mały Książę – gra, którą pokochają Twoje dzieci

11 sie , 2015  

 

„Tu kryje się wielka tajemnica. Dla was, którzy tak jak ja kochacie Małego Księcia, nie ma na świecie poważniejszego zagadnienia niż to, czy gdzieś – nie wiadomo gdzie – baranek, którego nie znacie, zjadł różę czy nie… Popatrzcie w niebo. Zapytajcie: ” Czy baranek zjadł różę? Tak czy nie?”. I zobaczycie jak cały świat zmieni się dla was. A żaden dorosły nie zrozumie nigdy, jak wielkie to ma znaczenie!”

(cytat: Mały Książę, Antoine de Saint-Exupéry)

 

I każdy dorosły powinien co jakiś czas wracać do Małego Księcia, by nie zapominać o rzeczach wielkich, o możliwościach naszej wyobraźni, o dziecku ukrytym gdzieś tam na dnie.

 

Do kin wchodzi ekranizacja Małego Księcia, a na naszym stole pojawiła się nowa gra – Mały Książę (wyd. Rebel), która przypomniała o świecie małego chłopca, o baobabach, owieczkach, lisku i róży. Gra wykonana jest z największą precyzją i na pewno w wielkiej miłości do Małego Księcia, gdyż kartoniki z ilustracjami odzwierciedlają te dzieła Antoine’a de Saint-Exupéry’ego.

Każdy z uczestników gry bierze udział w wielkim dziele tworzenia – każdy buduje własną planetę dla Małego Księcia. Dobierając kolejne kartoniki z puli składa planetę pełną owieczek, latarni, słoników, nieszczęsnych baobabów, zachodów słońc i róż.

Podążając za podróżującym Małym Księciem, na swojej drodze spotkamy postacie również znane z książki –  Biznesmana, Pyszałka, Latarnika, Opoja, Starego Pana, Geografa – każdy z nich udzieli nam instrukcji ile warte jest „wyposażenie” naszej planety, podliczając na koniec gry cały inwentarz.

I tak jak Mały Książę i my najbardziej obawiamy się baobabów, im więcej wyrośnie ich na naszej planecie, tym mniej punktów uzyskamy.

 

DSC03732

 

W każdej rundzie gracz rozpoczynający turę wybiera część planety, którą chce stworzyć, rozkłada tyle kafelków ilu jest graczy i wybiera jeden, który najbardziej odpowiada jego potrzebom. Wyznacza kolejnego gracza, by wybrał swój kafelek i tak do ostatniego gracza,który bez możliwości wyboru zdany jest na ostatni kafelek. Jednak ostatni staje się pierwszym w kolejnej rundzie. Gra stale trzyma w nas w pozytywnym napięciu i zmusza nas do ciągłej kalkulacji i negocjacji z rywalami, bowiem powinno nam zależeć, by to właśnie nas wybrano w początkowej fazie każdej rundy, gdy na stole mamy jeszcze szeroki wybór kafelków.

DSC03735

 

Zaproście do gry swoje pociechy, mechanika gry na pewno będzie dla nich bajecznie prosta, a wspaniałe ilustracje tylko zachęcą do zabawy w budowniczych planety Małego Księcia. Maluchy nauczą się sztuki kalkulacji, co wybrać, by nie zostać zasypanym przez rozrastające się baobaby, czy na którą postać postawić, by zyskać jak najwięcej punktów za mnożące się na planecie owieczki.

Mały Książę z pewnością pobudzi ich wyobraźnię, zapraszając do tworzenia dogodnej dla siebie planety i pozwoli wczuć się w rolę konstruktora.

DSC03736

 

A dla Was każda rozgrywka może stać się wstępem do opowiedzenia przygód Pilota i Małego Księcia. Co więcej jestem pewna, że po pierwszym wieczorze z grą, wrócicie do lektury, odkrywając na nowo przemyślenia Małego chłopca. Może tym razem dostrzeżecie Słonia i Węża, a nie zwyczajny kapelusz?

ilustracja: Antoine de Saint-Exupéry

ilustracja: Antoine de Saint-Exupéry

 

 

 

Marta

Autor Marta

Marta Zielonka – od lat związana z Internetem , specjalizuje się w branży performance marketingu. Od kilku miesięcy bez reszty zaangażowana w projekt pt. „Dziecko”. Od grudnia szczęśliwa mama, zakochana bez reszty w przeuroczej Olusi. Najbardziej na świecie uwielbia swoją rodzinę, podróże, dobre filmy, amerykańskie sitcomy, proste kosmetyki i dobre jedzenie, dużo jedzenia!

, , ,