Ciąża,Dziecko,Mamy Tematy

Poduszka do spania w ciąży

6 Sty , 2015  

 

Ten tekst napisałam jeszcze będąc w ciąży, trochę pod wpływem złości na drogi gadżet ciążowy, który użyłam kilka razy i schowałam do szafy. Cieszę się, że nie opublikowałam go wcześniej, bo zasługuje na pociążowy update, z nową dawką przemyśleń, spostrzeżeń i pogodzenia się z gadżetem (update zamieściłam na końcu).

 

Pozycja do spania w ciąży

Koniec z uwielbianymi pozycjami do snu – na plecach i na brzuchu. W ciąży jesteś zmuszona by wybrać pozycję boczną podczas snu. Raz, że powiększający się brzuch nie pozwoli Ci już spać na nim, dwa – śpiąc na plecach dochodzi do zbyt dużego nacisku macicy na kręgosłup, naczynia krwionośne, jelita. Dlatego najlepszą pozycją do snu jest spanie na boku – na lewym boku. Jest to pozycja optymalna dla ciężarnej i dla dziecka. W tej pozycji ułatwiona jest praca nerek oraz  przepływ krwi do łożyska, gwarantując mu odpowiednie natlenienie i przepływ składników odżywczych. Dodatkowo nacisk płodu na żyły miednicy jest mniejszy, dzięki czemu zmniejsza się ryzyko wystąpienia żylaków, zakrzepów, opuchnięć kończyn dolnych.  Odpowiednie ułożenie boczne, ze wsparciem pod nogami odciąży też kręgosłup, zapobiegając bólom pleców.

Tylko jak przespać całą noc w tej samej pozycji?

Jak tylko dowiedziałam się, że jestem w C, zaczęłam zastanawiać się: jak ja u licha będę spała w nocy z tym wielkim bebzolem? Od koleżanek nasłuchałam się opowieści, jak jest ciężko, jak cierpi kręgosłup, biodra, żebra, jak bez porządnego kojca nie zasnę, nie prześpię nocy, nie dotrwam do rana, nie dotrwam do końca 40 tygodnia, zapłaczę się na śmierć. Panika! Trzeba mieć profesjonalną poduchę…nie, nie zwykła poduszkę, te to mogły używać kiedyś nasze mamy. Teraz to się używa super ekstra wypasionych poduch, zawijańców, które „przytrzymają” cię w nocy, pozwolą na błogi sen i uwolnią Twój kręgosłup od wszelkich „ała” i „ałć”. No bajka!

 

Poduszka do spania w ciąży – kojec

Idąc tym…no właśnie…czym? Może niepohamowaną chęcią posiadania czegoś bardzo ciążowego, by jeszcze raz podkreślić, że w tej ciąży naprawdę jestem? A może nazwijmy to po prostu pazernością – już chyba w 4 miesiącu (kiedy brzucha jeszcze nie było widać) zakupiłam wielgaśną poduchę, którą nazwałam Fasolą (poduszka w kształcie cyfry 9). Zapłaciłam za nią niemało, bo ani ona mała, ani zwykła, ani niemarkowa. Jest tak zaprojektowana, by pomóc kobiecie w leżeniu na lewym boku i uchronić ją przed spaniem na wznak, czy prawej stronie. Przy tym ma podpierać całą linię ciała, odciążając kręgosłup.

Wiele kobiet czci te poduchy, jako ratunek na nocne ciążowe bolączki i gwarant spokojnego snu.

No fantastycznie – myślałam – mój sen i kręgosłup uratowany:)

Jednak skończyło się inaczej – poducha przeleżała całą ciążę w szafie, a ja pozostałam wierna zwykłej poduszce.

http://motherhood.pl/

Kojec Motherhood

 Fasola: moje wrażenie – moje przemyślenia

– kupiłam ją zbyt wcześnie, kierując się przekonaniem, że będę wielka i obolała za 2-3 miesiące. Nie byłam. Przespałam w niej tylko kilka nocy, głównie w 8-9 miesiącu. Trochę za mało za tą cenę. Prawda jest taka, że w każdej chwili możesz ją zamówić w Internecie. Nie ma potrzeby kupowania jej przedwcześnie. Bo być może, tak jak w moim przypadku – nigdy nie będzie Ci potrzebna. Jeśli zaczniesz mieć problemy ze snem, bólem pleców, to dopiero wtedy zastanów się nad zakupem. Wcześniej, z czystej przezorności – nie ma sensu.

– męczyłam się z nią. Nocne wizyty w toalecie stają się koszmarem, kiedy musisz „wypakować” się z fasoli. Jest ciężka, oporna i na pewno nie chce współpracować. Zawijanie się w nią na jednym boku oznacza, że budzisz się też na tym boku. Niby super, niby fajnie – tak ponoć miało być, ale ja osobiście budziłam się cała ścierpnięta, sztywna, obolała.

– jest ooooolbrzymia. Przechowywanie jej staje się wyczynem, zwłaszcza w niewielkiej sypialni.

 

Poduszka do spania w ciąży – po prostu poduszka

podłużna poducha, zwykła poduszka, dodatkowa kołdra. Czyli wszystko to co mniejsze, bardziej elastyczne, dostępne, łatwe do ułożenia pod ciałem, łatwe do przechowywania. Kładziesz poduchę/kołdrę między nogi, układasz, by było wygodnie, drugą ewentualnie pod brzuch i jest idealnie:) i taniej:)  Tak ułożona poduszka między nogami pozwala spać wygodnie, z nogami lekko uniesionymi, odciążając staw biodrowy.

Ale tak jak mówię, nie cierpiałam na poważne kręgosłupowe dolegliwości, mój brzuch nie był zbyt dużym obciążeniem, spanie na wznak nie sprawiało mi dużego dyskomfortu. Dlatego może nie byłam zbyt dobrym targetem dla fasolowego produktu.

Dobrą alternatywą jest również rogal, czyli coś pomiędzy poduszką a dużą fasolą. Dużym plusem rogala jest jego drugie życie po ciąży, czyli rogal jako poduszka do karmienia.

pol_pm_Poduszka-polpuchowa-Bossanova-464_3

 

Pociążowy Update

Fasola się zrehabilitowała i zasłużyła na to, by nie sprzedawać jej jeszcze na allegro:) Świetnie sprawdza się jako „tron” do karmienia. Układam ją pod plecy i na kolana, tworząc wygodne stanowisko do karmienia. Plecy mnie nie bolą, kark mnie nie boli, nie muszę przybierać pozycji nachylonej, dziecko idealnie ułożone jest do karmienia. Bardzo polubiłam fasolę, sprawdza się o wiele lepiej niż małe poduszki do karmienia i zwykłe poduchy na kolanach:)

http://motherhood.pl/sklep/kojec-premium-47

kojec Motherhood

 

Interesujące? POLUB nas na Facebooku i obserwuj na twitterze. 

 

Marta

Autor Marta

Marta Zielonka – od lat związana z Internetem , specjalizuje się w branży performance marketingu. Od kilku miesięcy bez reszty zaangażowana w projekt pt. „Dziecko”. Od grudnia szczęśliwa mama, zakochana bez reszty w przeuroczej Olusi. Najbardziej na świecie uwielbia swoją rodzinę, podróże, dobre filmy, amerykańskie sitcomy, proste kosmetyki i dobre jedzenie, dużo jedzenia!

, , , , , ,