Ciąża,Mamy Tematy,Taty Tematy

Jak rodzić to tylko w PKS

28 paź , 2014  

 

24 października 2014 roku w Biłgoraju urodził się mały chłopiec. Extra! I co w tym niezwykłego? – spytacie. Niby nic, gdyby nie fakt, że chłopiec przyszedł na świat w miejscowym PKSie.

Mało wam? A co jeśli powiem, że odebrał go kierowca autobusu.

Mało? A co jeśli to dziecko było ułożone pośladkowo.

Ciągle mało? A gdyby dziecko było wcześniakiem i urodziło się dwa miesiące przed czasem.

Jeszcze wam mało? To wiedzcie, że po narodzinach dziecko nie oddychało, a chłopca przed przyjazdem pogotowia reanimował tenże kierowca.

Tak, historia jest niesamowita i tak, chłopiec ma dużą szansę mieć na imię Andrzej, jak Andrzej Kordek, kierowca autobusu z 30letnim stażem, który tego wszystkiego dokonał.

Do zdarzenia doszło w piątek przed 18:00. Pędzić do szpitala poczciwym PKSem nie było już sensu, więc dzielny kierowca wziął sprawy w swoje ręce. Pasażerowie opisują, że sytuacja rozwinęła się błyskawicznie, wszyscy byli zaskoczeni wraz z matką, bo ta miała termin na za dwa miesiące. Co więcej, dziecko było ułożone pośladkowo. Kierowca być może czytał nasz wpis o jeździe z ciężarną do porodu, bo oczywiście najpierw zadzwonił po karetkę, ale sytuacja zmusiła go do działania na własną rękę do momentu przyjazdu pogotowia. Akcja porodowa przebiegła w ekspresowym tempie, dziecko przyszło na świat, jeszcze przed przyjazdem karetki. Niestety nie oddychało. I ponownie Pan Andrzej wykazał się opanowaniem i reanimował niemowlę. W momencie pojawienia się pogotowia, dziecko już oddychało.

Chłopiec obecnie przebywa w szpitalu w Lublinie, szczęśliwa matka i chłopiec (nazwijmy go Andrzej) są wdzięczni dzielnemu kierowcy.

Jak się okazuje –  Życie pisze najlepsze scenariusze.

Prezes Biłgorajskiego PKS Jacek Patro zapewnił w Kurierze Lubelskiem – Nasi pasażerowie są w najlepszych rękach – obiecując kierowcy nagrodę.

Jak się okazało, żona Pana Andrzeja jest nie kim innym jak położną (całe szczęście). Ciekawe zatem, jak żona poradziłaby sobie za sterami autobusu?:)

 

Trzymamy kciuki za całą trójkę, ale też za wszystkie kobiety, które mogłyby kiedykolwiek rodzić  „w drodze”, by dane im było trafiać na takich Panów Andrzejów:)

 

Andrzej Kordek - PKS Biłgoraj (fot. Echo Roztocza)

Andrzej Kordek – PKS Biłgoraj (fot. Echo Roztocza)

Powyżej na zdjęciu Pan Andrzej Kordek. Za zdjęcie dziękujemy firmie PKS Biłgoraj Sp. z o.o. (autorem zdjęcia jest „Echo Roztocza”).

 

 Interesujące? POLUB nas na Facebooku i obserwuj na twitterze. 

 

 

Tomasz Zielonka

Autor Tomasz

Tomasz Zielonka – mąż Marty, ojciec Oli i Tadzia. Od lat związany z mediami przez radio, telewizję, Internet i blogi. Żyć nie może bez dobrego piwa, tłustego jedzenia i polskiej piłki nożnej. Domorosły kucharz, pływak i rowerzysta.