Filmy,Lifestyle,Mamy Tematy,Taty Tematy

„Rozgrywka” z Viggo Mortensenem – Zaskoczenie czy rozczarowanie?

21 Lis , 2014  

 

Ekranizacje Patricii Highsmith dzielą się na filmy, które mocno zaznaczyły swoją obecność w historii kina, oraz na filmy zupełnie nieudane. Do kategorii pierwszej należą bez wątpienia „Nieznajomi z pociągu” Alfreda Hitchcocka i „Utalentowany pan Ripley” Anthony’ego Minghelli, w drugiej mamy „Ripleya pod ziemią” Rogera Spottiswoode’a czy „Krzyk sowy” Jamiego Thravesa. Między tymi grupami rozciąga się przestrzeń pośrednia, zamieszkana przez filmy takie jak „Amerykański przyjaciel” Wima Wendersa, „Gra Ripleya” Liliany Cavani czy „W pełnym słońcu” Rene Clementa – filmy mniej lub bardziej udane, które jednak z jakichś powodów nie zapisały się w pamięci widzów.

Gdzie umieścić „Rozgrywkę” Hosseina Aminiego?

Podczas wakacji w Grecji małżeństwo MacFarlandów, Chester i Colette, poznają młodego Amerykanina, Rydala, pracującego jako przewodnik, a dorabiającego sobie kantowaniem niczego nieświadomych turystów na nieuczciwej wymianie walut. Drobny oszust trafia na wielkiego oszusta, bowiem Chester prowadził w USA firmę maklerską, sprzedającą udziały w tak intratnych inwestycjach, jak nieistniejące pola naftowe. Kiedy grunt zaczął mu się palić pod nogami, postanowił udać się z żoną na długie wakacje w Europie. Kłopoty spotykają go właśnie w Grecji – przypadkowo zabija detektywa wysłanego przez swoich wierzycieli, również przypadkowo wplątuje w to morderstwo Rydala. Rydal, który jest pod wrażeniem Colette, postanawia pomóc MacFarlandom wydostać się z kraju.

Zapowiada się więc ciekawie. Mamy morderstwo, starcie dwóch oszustów, egzotyczne lokacje, napięcie seksualne między Rydallem a Colette, pościg i ciągłe uczucie zagrożenia. Amini, dotychczas scenarzysta takich filmów jak „Miłość i śmierć w Wenecji” i „Drive”, debiutuje tu w roli reżysera. Trzeba przyznać, że znakomicie odrobił pracę domową, „Rozgrywka” bowiem przypomina najlepsze osiągnięcia Alfreda Hitchcocka czy Stanleya Donena (mam na myśli „Szaradę”, a nie „Deszczową piosenkę”). Znakomicie spisują się aktorzy. Wprawdzie Oscar Isaac jest zbyt miły jak na drobnego kanciarza, ale Viggo Mortensen daje jeden z najlepszych występów w swojej karierze. Z kolei seksapil Kirsten Dunst ma siłę rażenia bomby atomowej i widz nie ma problemów z uwierzeniem, że mogła rozpalić zarówno stare serce giełdowego wyjadacza, prekursora różnych „wilków z Wall Street”, jak i młodego kanciarza.

 

"Rozgrywka"/materiały prasowe

„Rozgrywka”/materiały prasowe

 

Czy film mający tyle zalet może rozczarować?

Oczywiście, że może. I, niestety, „Rozgrywka” rozczarowuje. Bowiem przez cały film siedzimy i czekamy na coś, co nigdy się nie wydarzy. Na jakieś BUM!, na jakiś spektakularny finał, na jakiś zwrot akcji, po którym będziemy zbierać szczękę z podłogi. Nic z tego. Historia toczy się jak rolka papieru toaletowego popychana przez niesfornego psiaka – cały czas do przodu, cały czas prosto, aż wreszcie się kończy. Wprawdzie Amini zmienił zakończenie książki na bardziej emocjonujące, ale niewiele to pomogło.

I tak, z powodu jednej, ale bardzo poważnej wady, debiut reżyserski Hosseina Aminiego ląduje w szufladzie pomiędzy udanymi adaptacjami prozy Highsmith a porażkami. Ląduje na samym jej dnie.

 

Interesujące? POLUB nas na Facebooku i obserwuj na twitterze. 

 

Marcin Gryglik

Autor Marcin

Marcin Gryglik - ur. 1985. Początkujący pisarz (początkujący od bardzo dawna), miłośnik filmu.

, ,