Dziecko,Lifestyle

Zakochanie bez pamięci: Wsiąść do pociągu – Europa

26 Mar , 2015  

 

Jedyne gry, jakie uznawałam w całym swoim życiu to: Poker i Eurobiznes (ten z RFN i NRD). Znałam je z dzieciństwa, bo już w przedszkolu w Pokera nauczył mnie grać mój tata i co wieczór graliśmy na miedziaki. A w Eurobiznes – wiadomo – każdy chciał być bogaty i mieć wiele domów. Ach, ileż to nienawiści i zazdrości o zdobyte miasta wywołała ta gra.

No i takim sposobem, przez wiele lat, moje wyobrażenie o planszówkach, grach karcianych sprowadzało się tylko do tych dwóch gier. Czasem gdzieś tam wpadał jakiś Tysiąc na wakacjach dla zabicia nudy, ale to wszystko. Na pewno nie wiązałam gier z życiem dorosłym i ze spędzaniem czasu ze znajomymi.

 

Miłość od pierwszego zagrania

Aż pewnego pięknego wieczora odwiedzili nas znajomi z Pociągami. Myślę sobie: yhm, teraz będą nas katować jakimiś kartami, zasadami, że niby fajnie będzie. Jasne.

Także sceptycznie podeszliśmy do Pociągów (mój mąż również, on też należy do tych „tylkopoker-owych”). Pierwsze minuty, pierwsze odsłonięte karty, pierwsze ułożone trasy, i BANG, zaskoczyło.

Od tamtego wieczoru staliśmy się fanami tej gry, co więcej obudziła w nas miłość do innych planszówek, choć nie ukrywam, po kilku miesiącach „Wsiąść do pociągu” nadal jest naszym Number 1.

wsiąść do pociągu

 

Wsiąść do pociągu: Europa

Zaczynaliśmy od mapy USA, ale ostatnio podeszliśmy też do Europy, która uważana jest za trudniejszą planszę,  niemniej jednak przypadła nam do gustu. I niej właśnie opowiem.

Polską edycję Ticket to Ride zawdzięczamy wydawnictwu REBEL.pl Wydana jest z należytą starannością, zarówno pod względem oprawy graficznej, jak i jakości kart, planszy. W grę z powodzeniem możemy grać z grupą znajomych, rodziną, ale też możemy zaprosić do niej dzieci, gdyż zasady gry są bajecznie proste (choć po przeczytaniu instrukcji nie wydają się być). W grę może grać jednocześnie 5 osób.

wsiąść do pociągu 3

 

Podczas rozgrywki poruszamy się po mapie Europy, w kształcie sprzed I Wojny Światowej, podróżując z miasta do miasta. Gracze pokonują kolejne odcinki tras między miastami kolorowymi wagonikami, wcześniej jednak muszą zebrać odpowiednią ilość kart w wymaganym kolorze, pozwalających na ruch.  W jednej turze gracz może wybrać jedną z opcji ruchu: dobrać kartę pozwalającej na układanie wagoników, zająć trasę pociągiem (wagonikami), wybudować stację lub dobrać nowy bilet (czyli nowe trasy do ułożenia).

Celem gry jest oczywiście zdobycie jak największej ilości punktów, a te otrzymujemy poprzez realizację (układanie) tras kolejowych wagonami łączących miasta na mapie oraz poprzez realizację biletów (czyli dotarcie kolorowymi wagonami z miasta początkowego do miasta przeznaczenia). Pociągi w zależności od ilości wagonów zbierają też określoną ilość punktów – im dłuższy pociąg, tym więcej punktów. Dodatkowe punkty otrzymujemy za zrealizowanie najdłuższej trasy w danej rozgrywce. Możemy też posłużyć się wybudowaniem stacji, która pozwoli nam na łączenie tras, umożliwiając zdobycie większej ilości punktów.

wsiąść do pociągu 1

 

W opcji europejskiej napotykamy pewne utrudnienia, takie jak promy, czy tunele, nie ma ich na mapie USA, co powoduje lekkie podenerwowanie wprawionych graczy i początkowe niezrozumienie zasad. Moim zdaniem dodaje to tylko więcej emocji rozgrywce.

„Wsiąść do pociągu” (Ticket to ride) niesamowicie wciąga. Pierwsza rozgrywka zwykle ma na celu poznanie zasad (naprawdę prostych) i pokochanie gry na amen. Na pierwszej nigdy się nie skończy, chce się więcej i więcej. Jeśli wygrasz – będziesz chciał pobudować trasy raz jeszcze, zmierzyć się sam ze sobą. Jeśli przegrasz – będziesz potrzebował rewanżu i możliwości rozegrania rozgrywki lepiej, nową strategią. I tak do nocyJ

Grę pokochało już mnóstwo naszych znajomych, ale też nasi rodzice, którzy czasem wpadają na weekend. Pociągi się nie nudzą, są uzależniające, są świetnym sposobem na spędzenie wieczoru. Proste zasady pozwalają na przedstawienie tej gry dzieciom, która niesamowicie wpłynie na ich umiejętność strategicznego myślenia. Dla mnie bomba:)

 

Już niedługo kolejne gry dla dzieci i dorosłych. 

Polub nas na Facebooku i  obserwuj twitterze, by dowiedzieć się więcej.

Marta

Autor Marta

Marta Zielonka – od lat związana z Internetem , specjalizuje się w branży performance marketingu. Od kilku miesięcy bez reszty zaangażowana w projekt pt. „Dziecko”. Od grudnia szczęśliwa mama, zakochana bez reszty w przeuroczej Olusi. Najbardziej na świecie uwielbia swoją rodzinę, podróże, dobre filmy, amerykańskie sitcomy, proste kosmetyki i dobre jedzenie, dużo jedzenia!

, , ,